Nowe kierunki kształcenia - ARANŻACJA WNĘTRZ oraz PROJEKTOWANIE WYROBÓW ARTYSTYCZNYCH!

Arrow up
Arrow down
Chcesz w przyszłości studiować architekturę?
Malarstwo?
Rzeźbę?
Grafikę?
Zostań uczniem naszej szkoły! My przygotujemy Cię do tych studiów!

Żegnamy Barbarę Gawdzik-Brzozowską



29 kwietnia odeszła od nas  Barbara Gawdzik-Brzozowska, wybitna polska artystka, mistrzyni kameralnej formy rysunkowej, oddany przyjaciel  naszej szkoły. Jej wystawy były dla nas zawsze estetycznym świętem i duchowym przeżyciem. Prywatnie, żona  patrona  szkoły - Tadeusza Brzozowskiego, niezmiennie od lat interesowała się jej losami, przy okazji każdej rozmowy była ciekawa uczniów i absolwentów, nowości z życia szkoły...

Odwiedziła nasze liceum kilkakrotnie, spotykała się z młodzieżą, była honorowym członkiem jednej z komisji dyplomowych. Spotykaliśmy się nierzadko w Zakopanem podczas naszych szkolnych wycieczek, wernisaży, wystaw naszych pedagogów, czy przy okazji Biennale Rzeźby w Drewnie w zakopiańskim BWA, gdzie nasi uczniowie licznie prezentowali swoje prace. Obecność przy tych okazjach Pani Barbary była niezawodna, zawsze mogliśmy liczyć wtedy na Jej troskliwe zainteresowanie, trafną refleksję a także dyskretną porcję niepowtarzalnego humoru. Mieliśmy zaszczyt zorganizować dwie indywidualne wystawy prac Barbary Gawdzik-Brzozowskiej w  galeriach krośnieńskich w ramach jubileuszu 10-lecia i 30-lecia Liceum Plastycznego. Na drugą z nich, która odbyła się w listopadzie 2009 roku w Galerii Piwnica pod Cieniami nie mogła przybyć z powodu złego stanu zdrowia. Przesłała nam wtedy list, który stał się ostatnim Jej słowem, nieodmiennie życzliwym, skierowanym do naszej szkolnej społeczności :


"Szkoło Nasza Najmilsza, jakżeż nam przykro, że nie możemy uczestniczyć w tej wspaniałej Jubileuszowej Uroczystości. Zły los nam to wszystko uniemożliwił, wybaczcie (choróbska). Życzymy Wam wszystkim dalszych osiągnięć i nieustannych sukcesów. Wielkie serdeczności dla pedagogicznego grona i wszystkich żaków - od Barbary, Wawrzyńca i Joachima Brzozowskich."


Krótkie wspomnienie osoby Pani Barbary...

Barbara Gawdzik-Brzozowska próbuje uchwycić ukryty obraz ludzkiej natury. Rysuje portrety charakterów, typów fizjonomicznych, dźwięcznych, czasem bardzo wyszukanych imion.

Bohaterkami prac artystki są zazwyczaj monumentalne, wyniosłe, lekko zdeformowane kobiety — wpatrzone w dal z obojętnym wyrazem twarzy, zastygłe w oszczędnym geście, wydają się niemal martwe. Ale kiedy przyjrzymy się dokładniej, możemy dostrzec, że ich życie prawie zawsze mieści się
w trójwymiarowej głębi koloru oka oraz w labiryncie meandrycznych form ucha. Tak więc uwaga skupia się na zmysłach.

Emocje są „wbite” w gorsety, schowane, przytłoczone ciężarem ubioru, delikatnie skrępowane rękawiczkami, woalkami, wstążkami, chustkami. Pozornie niewidoczne, ale wyczuwalne pod mistrzowsko precyzyjną, niewiarygodnie płynną, oszczędną, zjadliwą i kłującą kreską. Linią włosowato cienką, ale zarazem tak mocną, że aż wydawałoby się nierozrywalną.

To portrety skomponowane przewrotnie — niby statyczne i spokojne, a jednak pełne niepokoju
i wewnętrznych napięć. Obok ascetycznej harmonii nagle pojawia się w nich barokowy przepych; obok minimalizmu kształtów dekoracyjny, floralny lub geometryczny ornament. Nagość sąsiaduje tu
z wyrafinowanym bogactwem strojów, elegancją dodatków — fantazyjnych butów, woalek, toczków, kryz, żabotów, kolczyków — a przede wszystkim długich, stylowych rękawiczek i wysublimowanych kapeluszy, ozdobionych piórami, kwiatami, owocami, kokardami, wśród których pojawiają się zwierzątka-hybrydy. Są to niby-owady, niby-ślimaki, niby-myszy, które zamieszkują we włosach, czają się za uchem, pełnią rolę spinek, kolczyków, ornamentów, ale także pupili bohaterek konterfektów. Podobnie jak koty i inne
niby-stwory towarzyszące modelkom stają się groteskowymi atrybutami dostojnych dam.

W niezwykłych rysunkach Barbary Gawdzik-Brzozowskiej ciało skrywa tajemnicę, której strzeże strój-kamuflaż. Jest w nich smutek i melancholia, tęsknota i oczekiwanie, piękno, które w jednej chwili przeradza się w brzydotę, subtelna ironia i humor — ale też zręcznie zawoalowany dramat.

Postacie uwięzione na papierze mieszkają w tej rzeczywistości jakby poza czasem, który jednak odciska na nich swoje piętno. Są jakby poza światem zewnętrznym, choć jednocześnie w samym jego centrum.

Anna Chmielarz

Fotografie z obchodów 20 - lecia PLSP

Jesteś tutaj: Home Aktualności Żegnamy Barbarę Gawdzik-Brzozowską

 

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.